niedziela, 18 października 2015

Planyyy :3

Nadchodzący weekend maluje się w dość ciekawych barwach :)
Mama z siostrą w sobote wylatują na kilka dni do Paryża, więc zostaje w domu z tatą. On z kolei świętując nieobecność żony �� urywa się na jakąś impreze do znajomych, a ja korzystając z okazji i wolnej chaty postanowiłam zorganizować zaległą urodzinową impreze dla najbliższych znajomych. Szykuje się typowo babski wieczór :)
Och już nie mogę się doczekać! Tak bardzo brakuje mi wolności i czasu spędzanego tylko w gronie przyjaciół, że juz teraz nie potrafie myśleć o niczym innym! ����

środa, 14 października 2015

Relaks

Dziś stwierdziłam, że nadeszła pora na relaks. Cały dzień spędziłam w stajni z najcudowniejszymy zwierzętami na świecie. Konie bardzo mnie uspokajają i sprawiają, że zapominam o otaczającym mnie świecie i problemach.

A jaki jest wasz sposób na relaks i odcięcie się od problemów? Chętnie skorzystam w waszych porad i kiku nowych sposobów ;)

niedziela, 11 października 2015

Uff no to czas opowiedzieć co działo się od czasu ostatniego wpisu.

Od ostatniej poważnej awantury z mamą prawie nie rozmawiamy (czyli od jakiegoś miesiąca). Wyjątek stanowią te sytuacje, w których moja mama potrzebuje sobie na kogoś pokrzyczeć. Kłótnie o to, że masło powinno leżeć na drugiej a nie na trzeciej półce w lodówce to standard.
Równo tydzień temu dowiedziałam się, że moja mama założyła sprawę na policji przeciwko mojemu tacie o znęcanie się nad nią (padłam ze śmiechu jak to zobaczyłam, bo to zwyczajne kłamstwo).

Koniec końców w dzień swoich 17 urodzin (nie ma to jak mieć spieprzone urodziny) stawiłam się na komisariacie w roli świadka i postanowiłam zeznawać. Skoro dostałam taką możliwość to czemu nie wykorzystać sytuacji i nie powiedzieć o co tak naprawdę chodzi w tym wszystkim?
Opisałam jak wygląda sytuacja w domu oraz, że to oskarżenie to tylko zemsta na moim tacie, który trzyma moją stronę i broni mnie przed mamą, kiedy ta próbuje znowu się na mnie rzucić.

Po tym wszystkim mama chyba zrozumiała, że postąpiła głupio i bezmyślnie dając mi sposobność do zeznań. Myślę, że nie przemyślała tego, że mogę o wszystkim powiedzieć policji. Nagle zrobiła się jakoś tak dziwnie miła dla mnie i milcząca...

Co myślicie o zmianie zachowania? Wystraszyła się? Bo ja już sama nie wiem co o tym myśleć :/

Przepraszam

Dawno mnie nie było. Przepraszam. Miałam tyle spraw na głowie, że na życie prywatne nie starczało mi już czasu. Obiecuje poprawę :P

Chciałam wam wszystkim serdecznie podziękować za odzew nie spodziewałam się tego. Jesteście cudowni! Teraz wiem, że założenie tego bloga było świetnym pomysłem :)

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Jak to się zaczęło?

Wszystko zaczęło się 2 lata temu. Wtedy po raz pierwszy zostałam pobita przez moją mamę. Była tak pijana, że następnego dnia nic nie pamiętała. Zabrałam z domu siostrę i psa, uciekłam do dziadków. Całe szczęście, że mieszkają bardzo blisko nas.

Wtedy jeszcze zależało mi na poprawie naszych relacji z mamą i udzieleniu jej pomocy z problemem alkoholowym. Proponowałam jakąś terapie rodzinną cokolwiek byle by nas do siebie znów zbliżyć. Zawiadomiłam nawet rodzinę ze strony mamy o całym "incydencie", ale jedyne co usłyszałam od nich to "każdy czasem ma gorsze dni" zrozumiałam, że z ich strony nigdy nie do czekam się pomocy.
Co mogłam zrobić jako 15? Nic.

Czekałam na przeprosiny ze strony mamy. Wiecie na jakiś gest, który pozwoli wam uwierzyć, że jej zależy, że jest jej w jakiś sposób przykro. Ale nie. Nigdy nie wspomniała o tym nawet słówkiem. Widocznie uznała, że skoro nic nie pamięta to takiej sytuacji wcale nie było... ale ja pamiętam. Pamiętam do dziś. Każdy najmniejszy detal z tego okropnego wieczoru. Nigdy nie zapomniałam tak samo jak nigdy nie przebaczyłam.


Hej

Założyłam tego bloga, bo mam nadzieję, że będzie to dla mnie forma terapii. Chce poukładać swoje życie i dać sobie radę ze wszystkimi problemami, które na mnie ostatnio spadły. Mam nadzieję, że mi to pomoże.