Nadchodzący weekend maluje się w dość ciekawych barwach :)
Mama z siostrą w sobote wylatują na kilka dni do Paryża, więc zostaje w domu z tatą. On z kolei świętując nieobecność żony urywa się na jakąś impreze do znajomych, a ja korzystając z okazji i wolnej chaty postanowiłam zorganizować zaległą urodzinową impreze dla najbliższych znajomych. Szykuje się typowo babski wieczór :)
Och już nie mogę się doczekać! Tak bardzo brakuje mi wolności i czasu spędzanego tylko w gronie przyjaciół, że juz teraz nie potrafie myśleć o niczym innym!
niedziela, 18 października 2015
Planyyy :3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nie ma nic lepszego niż wolna chata (mieszkanie z rodzicami w kawalerce pozdrawia)
OdpowiedzUsuńJa za to w przyszły piątek mam klasową wycieczkę do Poznania na Mother Talking, więc może być ciekawie :P